Gdy "coś nie działa" zazwyczaj udaję się na stronę Googla. W przypadku Kohany daje to niewiele. Krótko mówiąc support (czyt. ilość materiałów dostępnych w Internecie) Kohany jest co najwyżej marny. W końcu miarka się przebrała i nie mam zamiaru marnować czasu na bezowocne poszukiwanie rozwiązania (jakby nie patrzeć nawet tak mały framework jak Kohana jest stosunkowo obszerny). Może jak się podszkolę jeszcze w PHP i nabiorę trochę rutyny programistycznej to ruszę Kohanę ponownie. Ale do rzeczy, teraz wracam do CI. :P
Czytaj dalej...
Autorem bloga jest Mariusz "marines" Kujawski. Poświęcony jest on programowaniu w językach webowych (PHP), tworzeniu stron (XHTML/CSS), systemom operacyjnym oraz przeróżnym nowinkom z sieci. 
