Może nie tyle z Operą co, według moich przypuszczeń, z serwerem X. Szukając różnych sposobów podniesienia responsywności mojego linuksowego desktopa natrafiłem na artykuł o programie Verynice na Arch Wiki. Służy on do regulowania priorytetów procesów (nice) w taki sposób żeby wybrane aplikacje uzyskiwały dostęp do procesora w krótszym czasie. Wszystko ładnie i pięknie. W domyślnej konfiguracji obniżony priorytet ma make, podniesiony ma serwer X oraz kilka aplikacji użytkowych (np. xmms). Dodałem kilka swoich wpisów do często używanych aplikacji (AWN, Opera, Thunderbird, Thunar) obniżając jednocześnie priorytet dla flashpluginu. Przy takich ustawieniach spodziewałem się opóźnień podczas odtwarzania filmów i animacji flash na stronach, ale nic takiego się nie wydarzyło. Zaczęła mi jednak dokuczać inna rzecz.

Zauważyłem mianowicie, że gesty myszy w Operze zaczęły szwankować. Przy jednym naciśnięciu prawego przycisku myszy wywoływały się aż dwa! I tak oto przy próbie otwarcia nowej karty (PPM + w dół) pojawiała mi się nowa karta wraz z menu zachęcającym do edycji pozycji w Speed Dialu. Na początku nie wiedziałem co się dzieje gdy Opera przestała ładować strony po wpisaniu adresu i naciśnięciu Entera, a w zamian znikały mi strony ze Speed Diala. Czytając z czym boryka się obecnie zammer pomyślałem, że pewnie nie ominie mnie stworzenie nowego profilu. W porę jednak przypomniało mi się, że problem ten pojawił się od czasu instalacji Verynice. Po zatrzymaniu demona i przywróceniu zerowych nice-ów wszystko wróciło do normy. Co ciekawe mimo ustawienia serwera X jak i Opera jako "dobrych" aplikacji to ta druga miała wyższy priorytet. Domyślam się, że w tym był problem. W każdym razie Verynice leci do kosza, bo różnicy w codziennym użytkowaniu komputera nie ma żadnej (albo po prostu nie umiem go skonfigurować).

Postanowiłem wznowić blogowanie jak gdyby nigdy nic. :P