Firma Google (której nie trzeba przedstawiać) oferująca przytłaczająca ilość usług internetowych nie pomyślała o jednej rzeczy: kompatybilność jej produktów z przeglądarką Opera. Możnaby pomyśleć, że Firefox stał się jakby częścią wielkiego koncernu i tylko na nim skupia się uwagę.

Niestety wiele produktów stworzonych przez Google'a nie działa poprawnie (lub w ogóle) w przeglądarce Opera. Z inicjatywą wyszedł Paweł Wimmer - redaktor pisma PC World Computer, autor dobrze znanego kursu HTML - napisał list otwarty do Google'a aby ten zrobił coś z tą sprawą. Oto treść owego listu:

Szanowni Państwo Bylibyśmy wdzięczni, gdyby Google zechciał przyjrzeć się bliżej problemowi niedostatecznej obsługi - lub wręcz jej braku - rozmaitych swoich serwisów przez przeglądarkę Opera. Typowe przykłady to Google Docs i Picasa Web Albums. Wprawdzie użytkownicy Opery stanowią ciągle margines, ale społeczność skupiona wokół tej doskonałej przeglądarki odbiera taką sytuację z przykrością jako wyraz lekceważenia lub dyskryminacji, szczególnie w sytuacji, gdy ogromne fundusze są ciągle inwestowane przez Waszą firmę w rozmaite usługi - skądinąd bardzo cenne i przydatne dla niezliczonych milionów internautów. Nie chcielibyśmy traktować takiego podejścia jako wyrazu walki konkurencyjnej - Firefox jest postrzegany przez część społeczności internetowej jako nieoficjalne narzędzie firmy Google - która byłaby niepotrzebna i sprzeczna ż żywotnymi interesami internautów. Tym bardziej, że użytkownicy Opery uważają Firefoksa za sprzymierzeńca w walce o standardy i dobry, przyjazny wszystkim Internet. pozdrawiam Paweł Wimmer redaktor miesięcznika PC World Komputer

W całości popieram stanowisko Pana Pawła Wimmera w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że oczekiwania dojdą do skutku.